Wielkie zimno
.jpg%3F2025-12-23T08%3A16%3A10.398Z&w=3840&q=80)
Gérard Pautonnier
Gérard Pautonnier, Joël Egloff
Philippe Guilbert
Thierry Van Cappellen
Christophe Julien
2017
Jean-Pierre Bacri, Arthur Dupont, Olivier Gourmet, Féodor Atkine
Francja, Belgia, Polska
86 min.
Elzévir Films, Panache Production, La Compagnie Cinématographique, Lava Films
Droga z Jędruszkowic do Pielni,Moszczaniec,Ośrodek Sportów Wodnych w Zawozie,Lądowisko w Arłamowie,Czarna Górna,Wołosate,Restauracja w Jaworze,Widacz,Cmentarz we Wróbliku Królewskim
Komedia, Dramat
.jpg%3F2025-12-23T08%3A16%3A10.398Z&w=3840&q=80)
Czarna komedia łamiąca tabu dotyczące śmierci – opowieść o pracownikach podupadającej firmy pogrzebowej, których zadaniem jest konwojowanie trumny z ciałem.
W bezkresnym zaśnieżonym lesie zadanie to okazuje się wyjątkowo trudne. W belgijsko-francusko-polskiej produkcji zagrały krajobrazy bieszczadzkie i beskidzkie, w rolach epizodycznych i jako statyści pojawili się mieszkańcy Bieszczad, natomiast główne role zagrali popularni francuscy aktorzy: Jean-Pierre Bacri, Arthur Dupont i Olivier Gourmet. Film jest debiutem reżyserskim Gérarda Pautonniera, a scenariusz powstał na podstawie książki „Edmond Ganglion i syn” Joëla Egloffa.
Nowiny - gazeta codzienna
[Gérard Pautonnier] szukał wcześniej w Kanadzie, ale to za daleko, za zimno, za dużo śniegu i za drogi kraj. Był w Bułgarii, ale to znów za bardzo południowy rejon, z inną religią, innymi krzyżami, a to przecież historia zakładu pogrzebowego – mówi Edyta Janczak-Hiriart [producentka].
- Potrzebne były bezludzia. Taki klimat trochę wszędzie i nigdzie, dziki krajobraz w Europie, gdzie karawan mógłby się zgubić. Wtedy powiedziałam: „dlaczego nie pojechać do Polski?”. Ze wszystkich zdjęć, które reżyser dostał, wybrał rejony Podkarpacia. Najbardziej mu się spodobały. Ze względu na wolne przestrzenie i krajobrazy.
Beata Terczyńska, https://nowiny24.pl/bieszczady-zagraja-we-francuskiej-komedii-wielkie-zimno/ar/9313872
Zobacz na mapie
.jpg%3F2025-12-23T08%3A16%3A09.465Z&w=3840&q=80)
Droga z Jędruszkowic do Pielni
Po nabożeństwie w kościele uczestnicy pogrzebu ruszają w drogę na cmentarz. Na kondukt składa się jedynie karawana z dwójką pracowników zakładu pogrzebowego oraz samochód osobowy z członkami rodziny, księdzem i dwoma ministrantami. Szybko okazuje się, że... nikt nie zna drogi na cmentarz.
.jpg%3F2025-12-23T08%3A16%3A09.768Z&w=3840&q=80)
Moszczaniec
Bohaterowie przemieszczają się tą trasą w drodze na cmentarz. Zadania nie ułatwia fakt, że uczestnicy pogrzebu bardzo późno orientują się, że tak naprawdę nikt nie zna docelowej lokalizacji. Na tym odcinku nagrano również scenę wypadku auta, którym jedzie rodzina zmarłego oraz ksiądz z dwoma ministrantami. Przed oczami widzów kilkukrotnie pojawia się jedno skrzyżowanie: nie wiedząc, jaka trasa jest właściwa, pracownicy zakładu pogrzebowego skręcają losowo: raz w lewo, a raz w prawo.
.jpg%3F2025-12-23T08%3A16%3A10.398Z&w=3840&q=80)
Ośrodek Sportów Wodnych w Zawozie
Samochód wiozący księdza, ministrantów i członków rodziny wypada z drogi i zatrzymuje się na zamarzniętym jeziorze. Przerażeni pasażerowie słyszą powtarzający się z przerażającą regularnością dźwięk pękającego lodu. Po pomoc ksiądz wysyła dwójkę ministrantów, a w oczekiwaniu na ich powrót śni mu się łyżwiarka wykonująca na zamarzniętej tafli skomplikowane akrobacje. Część zdjęć dziejących się na zamarzniętym jeziorze powstało także w Arłamowie, a sam występ łyżwiarki został zarejestrowany w Krakowie na lodowisku Cracovii.
.jpg%3F2025-12-23T08%3A16%3A11.070Z&w=3840&q=80)
Lądowisko w Arłamowie
Lądowisko idealnie zagrało powierzchnię zamarzniętego jeziora, a sceny tu nakręcone uzupełniły sceny zrealizowane w Zawozie. W Arłamowie sfilmowano między innymi samochód wbijający się w taflę lodu oraz przejście ministranta po krze.
.jpg%3F2025-12-23T08%3A16%3A11.411Z&w=3840&q=80)
Czarna Górna
Po nocy spędzonej w samochodzie dwójka pracowników zakładu pogrzebowego nie ustaje w staraniach dotarcia na cmentarz. W wyniku niegroźnego wypadku trumna z ciałem zmarłego wypada z karawanu i... rozpada się kawałki. Wkrótce okazuje się, że zmarły jednak żyje, co więcej, domaga się podwózki do najbliższego miasteczka.
.jpg%3F2025-12-23T08%3A16%3A11.690Z&w=3840&q=80)
Wołosate
Niedoszły nieboszczyk zabiera pierwszy lepszy rower i ucieka pracownikom zakładu pogrzebowego. Opiekunowie jadą za nim karawanem i wkrótce się zrównują, nieporadnie próbując wyjaśnić, co właściwie zaszło. Na tym odcinku także kręcono sceny przejazdu obu samochodów.
.jpg%3F2025-12-23T08%3A16%3A12.283Z&w=3840&q=80)
Restauracja w Jaworze
W filmie restauracja nosi nazwę „Blue fish”. To tu pracownicy zakładu pogrzebowego przywożą niedoszłego zmarłego, chcąc wyjaśnić mu zaistniałą sytuację. Okazuje się, że nie są w stanie przekazać zainteresowanemu prawdy o tym, że poprzedniego dnia miał się odbyć jego pogrzeb. Z zamówionego śniadania nikt nie skorzysta, bo niedoszły nieboszczyk ucieka swoim opiekunom.
.jpg%3F2025-12-23T08%3A16%3A08.517Z&w=3840&q=80)
Widacz
Karawan ma tu swój drugi wypadek, tym razem trzeba wymienić oponę. Niedoszły nieboszczyk ma świetny humor, za to starszy pracownik zakładu pogrzebowego jest na skraju załamania nerwowego i atakuje swojego podopiecznego.
.jpg%3F2025-12-23T08%3A16%3A08.869Z&w=3840&q=80)
Cmentarz we Wróbliku Królewskim
Po wielu perturbacjach uroczystość pogrzebowa w końcu – po 24 godzinach – dochodzi do skutku. W ceremonii biorą udział wszyscy zainteresowani, łącznie z właścicielem zakładu pogrzebowego.
.jpg%3F2025-12-23T08%3A16%3A10.791Z&w=3840&q=80)
.jpg%3F2025-12-23T08%3A16%3A11.974Z&w=3840&q=80)
.jpg%3F2025-12-23T08%3A16%3A10.101Z&w=3840&q=80)