Przejdź do treści głównej

Orlęta bronią przemyskiego gniazda

Reżyseria

Agnieszka Niemiec

Scenariusz

Agnieszka Niemiec

Zdjęcia

Roman Piotrowski, Maciej Mroziewski

Rok produkcji

2018

Produkcja

Polska

Czas trwania

39 min.

Producent

Telewizja Polska

Miejsca

Przemyśl

Kategoria

Historyczny

Fabularyzowany dokument przemyślanki Agnieszki Niemiec opowiada o młodych uczestnikach walk o Przemyśl u schyłku I wojny światowej. To pierwsza produkcja filmowa przybliżająca historię zmagań Polaków i Ukraińców o miasto, w którym przez wiele lat obie nacje żyły po sąsiedzku.

Jak wyjaśnia w filmie dr Stanisław Stępień, historyk z Południowo – Wschodniego Instytutu Naukowego w Przemyślu: „W 1918 roku ten konflikt był nie do uniknięcia, ponieważ zderzyły się dwa patriotyzmy z dwóch narodów autochtonicznych na tym terenie. A więc trudno było wymagać od którejś społeczności narodowej, aby nie wykazała się patriotyzmem w momencie, kiedy w Europie powstawało szereg nowych państw. Zarówno Polacy, jak i Ukraińcy, w tej atmosferze budowania nowej Europy, musieli zamanifestować własny patriotyzm”. W Przemyślu, podobnie jak we Lwowie, po stronie polskiej walczyło wielu młodych ludzi – po broń sięgali harcerze i gimnazjaliści, udział w walkach wzięły również kobiety.

dr Dariusz Iwaneczko - historyk

To były trudne wydarzenia – u schyłku wojny rodziły się emocje, rodziły się aspiracje narodowościowe i państwowe. Ten film pokazuje polską rację stanu i jej zwycięstwo, ale także trudne momenty w historii naszego miasta. (…) Ten film oddaje coś bardzo istotnego, a mianowicie ducha historii, a także ducha bohaterskich czynów młodych, przemyskich gimnazjalistów. 

www.przemysl.pl, wpis z 12-10-2018

Agnieszka Niemiec - reżyserka

My znamy Orlęta, ale tak naprawdę w Polsce prawie nikt o nich nie słyszał. Wszyscy znają historię bohaterskich Orląt ze Lwowa. (…) Chciałam pokazać, że Orlęta Przemyskie były tak samo bohaterskie, a może nawet bardziej”. 

www.przemysl.pl, wpis z 12-10-2018

Zobacz na mapie

Cmentarz Główny w Przemyślu

Grób Orląt Przemyskich na Cmentarzu Komunalnym Głównym. Dr Władysław Tarnawski pisał o śmierci zmarłych w czasie walk o Przemyśl żołnierzy: „Ukochani przez bogów umierają młodo. Legli jak kłosy, których jeszcze nie pozłociło słońce w zaraniu życia. Czy wiecie, jaki ogromny tragizm mieści się w tej śmierci?” W filmie widzimy, jak na grobie Orląt Przemyskich składają kwiaty harcerze, a scenie tej towarzyszy pieśń napisana ku pamięci Orląt przez Andrzeja Huka.

Zamek Kazimierzowski w Przemyślu

Rankiem 4 listopada 1918 roku mieszkańcy Przemyśla zobaczyli zawieszoną na jednej z wież Zamku Kazimierzowskiego ukraińską flagę. Było to ogromne zaskoczenie, bo kilka dni wcześniej podpisano polsko-ukraińskie porozumienie, według którego zarządzać miastem miały obydwie nacje. Tego też dnia zginął pierwszy młody Polak, 18-letni Adam Kończy. Po tym zdarzeniu trójka przemyskich gimnazjalistów zakradła się na zamkowe wzgórze i wykręciła zamki dział będących na wyposażeniu ukraińskiej armii. Ten wyczyn mocno zaważył na przebiegu dalszych działań wojskowych – w filmie Agnieszki Niemiec opowiada o tym regionalista Jacek Błoński.

Most kolejowy im. Tadeusza Porembalskiego w Przemyślu

O tym, jak most przekraczał pełen polskich żołnierzy pociąg pancerny „Śmiały”, pisał w „Strzępach epopei” Melchior Wańkowicz, a fragment jego opisu wybrzmiewa w filmie Agnieszki Niemiec: „(…) Sanu woda przed nami i most przez San ogromny, odrutowany jak łapka na myszy. Podminowali go z pewnością, wyskakuje to sprawdzić patrol, strzelanina ruska, i tak ożywiona dotychczas, potraja się. Wszystkich pięciu wywiadowców zostaje rannych i wraca brocząc krwią. Zbadać most jest niemożliwe. Ano trudno, rozpędzamy się, parę wstrzymujemy, żeby nam nie zasłaniała widoku i wpadamy na most pełnym pędem”.

Dworzec Kolejowy Przemyśl Główny

1 listopada 1918 roku kolejarze przywieźli do Przemyśla informację, że Lwów został zajęty przez Ukraińców. Zaczęło się wówczas rozbrajanie przez polską stronę żołnierzy armii austro-węgierskiej, w czym brali udział także kilkunastoletni chłopcy. Proces przebiegał pokojowo, bo zdając sobie sprawę z przegranej pozycji Austro-Węgier ukraińscy żołnierze oddawali broń nie stawiając oporu.