Przejdź do treści głównej

Najlepsze w świecie

Reżyseria

Stanisław Jędryka

Scenariusz

Stanisław Jędryka

Zdjęcia

Wiesław Zdort

Scenografia

Jan Grandys

Muzyka

Adam Sławiński

Rok produkcji

1977

Obsada

Mariusz Borecki, Emilia Krakowska, Maciej Góraj, Maria Góral, Irena Kownas

Produkcja

Polska

Czas trwania

89 min.

Producent

Zespół Filmowy Silesia

Kategoria

Dramat, Obyczajowy

Znany z podejmowania problematyki dziecięcej i młodzieżowej Stanisław Jędryka opowiada historię chłopca obawiającego się skierowania do domu dziecka. Dziesięcioletni Kajetan po śmierci matki pozostaje pod opieką ojczyma, ale nie jest pewny, czy dla niespokrewnionego mężczyzny faktycznie jest kimś ważnym.

 

Chłopiec za wszelką cenę próbuje zdobyć uznanie w oczach opiekuna, a jego dziecięca wyobraźnia podpowiada mu, że najlepszym sposobem będzie wyjazd w Bieszczady i samodzielne upolowanie groźnego wilka. Adaptacja poczytnej powieści Marii Ślipek z Jarosławiem jako głównym miejscem akcji.

Zobacz na mapie

Wieża ratuszowa w Jarosławiu

Kajetan Mrozek, kilkunastoletni chłopiec, z ciekawości wchodzi na wieżę zegarową. Chce się przyjrzeć miejscu działania bandyty-strzelca i walki, jaką stoczył z nim nieznany żołnierz. Z góry widać całą starówkę. Na wieżę dostają się też dwaj inni chłopcy, rówieśnicy Kajetana, którzy jednak nie są do niego przyjaźnie nastawieni. Kajetan obiecuje jednemu z nich scyzoryk, jeśli ten pozna go z wybawicielem całego miasta.

Kamienica przy ul. Rynek 9 w Jarosławiu

Miejscowe dzieci z zapałem dyskutują o strzelaninie i tajemniczym bohaterze. Kajetan chwali się, że widział wybawiciela – zdradza, że to porucznik. Na miejscu pojawia się wystraszona mama chłopca i nie wchodząc w szczegóły, zabiera Kajetana do domu. Podwórko to ważne miejsce wielu dziecięcych zabaw i rozmów, niekiedy dość okrutnych. Tutaj jedna z koleżanek tłumaczy Kajetanowi, że po śmierci mamy jest on teraz pełną sierotą, a jego ojczym na pewno nie będzie chciał się nim zajmować. Koleżanka jako pierwsza informuje też Kaja, że jego ojczym spotyka się z nową dziewczyną i na pewno wkrótce swojego pasierba porzuci. Kaj nazywa dziewczynkę małpą.

Stary Cmentarz w Jarosławiu

Kajetan z dwójką kolegów przeskakują przez mur starego cmentarza i dostają się na teren strzelnicy wojskowej. Porucznik, który pokonał na wieży zegarowej strzelca, prowadzi tu zajęcia z młodymi żołnierzami. Chłopcy patrzą w niego jak w obrazek. Gdy porucznik zauważa nieproszonych gości i każe ich wyprowadzić poza teren strzelnicy, jeden z chłopców wykrzykuje: „Panie, bądź pan człowiekiem, daj pan chociaż autograf!”

Jednostka wojskowa przy ul. 3 Maja w Jarosławiu

Kajetan razem z „największym rozrabiaką w mieście” stoją przy ogrodzeniu jednostki wojskowej i obserwują swojego bohatera. Sławek miał zapoznać Kajetana z porucznikiem Wandalinem w zamian za scyzoryk, nazywany majcherem. W ostatniej chwili Sławkowi brakuje jednak odwagi, aby zaczepić wychodzącego z jednostki żołnierza. Ostatecznie wybawiciel przechodzi obok chłopców, niemal ich nie zauważając. Skoro obietnica nie została spełniona, „majcher” wraca do kieszeni Kajetana.

Liceum Plastyczne w Jarosławiu

Trwa przerwa lekcyjna, podczas której wszyscy uczniowie bawią się na boisku. Kajetan jest szczęśliwy: właśnie się dowiedział, że porucznik Wandalin to narzeczony jego owdowiałej mamy oraz że para planuje ślub. Tymczasem grupka niesfornych chłopców zabiera Kajetanowi z tornistra prezent od Wandalina – piękną świnkę-skarbonkę. Wywiązuje się walka, którą próbuje przerwać jedna z obecnych na boisku dziewczynek – Haneczka.

ul. Sobieskiego w Jarosławiu

Poranek po krótkiej sprzeczce Wandalina i matki Kajetana. Oddział porucznika Gdowskiego wyjeżdża na ćwiczenia. Przejazd wojska obserwują liczni mieszkańcy miasta, a wśród nich jest także Kajetan z napięciem wypatrujący w wojskowych pojazdach podziwianego mężczyzny. Mimo tłumu ojczym i pasierb nawiązują kontakt wzrokowy i uśmiechają się do siebie.

Most na rzece San w Jarosławiu

Koledzy Kajetana dla zabawy wdrapują się na przęsła mostu. Sam Kajetan boi się wysokości i zatrzymuje w połowie drogi. Niespodziewanie wojskowym samochodem przez most przejeżdża porucznik Wandalin – mężczyzna dostrzega chłopca i sprawnie pomaga mu zejść. „Żebyś już nigdy tego nie robił” – poucza swojego pasierba.

Giełda hurtowa w Jarosławiu

Nad ranem Kajetan z koleżanką Haneczką wracają tą drogą do domu. Całą noc spędzili, wypatrując rusałek, które – zdaniem dziewczynki – pojawiają się zawsze o północy i tańczą przy pełni księżyca. Szukanie rusałek było pomysłem Haneczki. Jej zdaniem Kajetan mógłby zaimponować ojczymowi niekoniecznie niezwykłym wyczynem, ale raczej pokazaniem mu czegoś niezwykłego. Dzieciom nie jest jednak dane odkrycie rusałek, a zmęczone wypatrywaniem tajemniczych postaci po prostu zasypiają. Budzą się zmarznięte i postanawiają wracać do domów.

Klasztor Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu

Niezwykłe zabawy miały kiedyś dzieci: w tym miejscu Kajetan razem z koleżankami i kolegami z podwórka szukają „głupiego” – tajemniczego przybysza z teczką, który miał pojawić się w mieście. Nieobecność chłopca niepokoi tymczasem Wandalina, który rusza na poszukiwania pasierba i szybko trafia na całą grupę. Po tym epizodzie porucznik wpada na pomysł, aby zamykać mieszkanie, gdy wychodzi do pracy. To ma być jedyny sposób na to, żeby Kajetan już nigdzie się nie wałęsał i był bezpieczny.

ul. Pasieka 4 w Jarosławiu

Wandalin odwiedza Irkę – młodą kobietę, z którą wiąże się po śmierci mamy Kajetana. Chłopiec śledzi ojczyma i ten widok to dla niego prawdziwa katastrofa. Dziecko obawia się porzucenia i obmyśla sposób, aby zaskarbić sobie miłość ojczyma. „Chcę mu tak zaimponować, żeby oprócz mnie nic go nie interesowało” – wyznaje Kajetan i postanawia… złapać w Bieszczadach wilka!

Rynek w Jarosławiu

Powstała tu scena wjazdu wojsk sowieckich do nowo zajętego w listopadzie 1939 roku polskiego miasta. Wojskom towarzyszy agitator, który z megafonu powtarza mieszkańcom: „Armia Czerwona Związku Radzieckiego to wasz jedyny przyjaciel”. Budynki miasta już wcześniej oznaczono sowieckimi emblematami, na wielu z nich powiewają czerwone proporce, a na rogu jednego z budynków zawisł sporej wielkości czarno-biały portret Józefa Stalina.

Kościół Rzymskokatolicki pw. Wniebowzięcia NMP św. Stanisława Biskupa w Lutowiskach

Ojczym Kajetana nie zorientował się, że nocna wyprawa na rusałki oraz wejście na przęsło mostu nie były zwykłymi chłopięcymi zabawami, tylko sposobem na zdobycie jego uznania. Dlatego Kajetan wraz z kolegą ruszają w Bieszczady, by upolować wilka – tym razem liczą na wzbudzenie autentycznego podziwu ze strony opiekuna. Na swojej trasie mijają między innymi dawną cerkiew w Lutowiskach. Wspólnymi siłami chłopcy przygotowują zasadzkę – spory dół przykryty jedliną, to tutaj ma wpaść wymarzony wilk. Nic takiego się jednak nie dzieje, chłopcy znajdują za to złapanego w sidła zająca i tracą ochotę na dalsze polowanie. „Ty chyba przeceniasz życie rodzinne” – w drodze z powrotem pociesza Kajetana kolega i przekonuje, że w domu dziecka może być całkiem znośnie.