Jak daleko stąd, jak blisko
.jpg%3F2026-01-19T09%3A22%3A48.847Z&w=3840&q=80)
Tadeusz Konwicki
Tadeusz Konwicki
Mieczysław Jahoda
Ryszard Potocki
Zygmunt Konieczny
1972
Andrzej Łapicki, Gustaw Holoubek, Maja Komorowska, Anna Dziadyk, Alicja Jachiewicz
Polska
93 min.
Zespół Filmowy „Plan”
Psychologiczny
.jpg%3F2026-01-19T09%3A22%3A48.847Z&w=3840&q=80)
Arcydzieło wybitnego pisarza i reżysera Tadeusza Konwickiego, opowieść utrzymana w konwencji snu, pozbawiona zwykłej chronologii i jasnego ciągu przyczynowo-skutkowego. Andrzej, czterdziestoletni mężczyzna, zanurza się w przeszłość i własną pamięć, pragnąc zrozumieć innych ludzi i siebie samego. Rzeczywistość doświadczana przez głównego bohatera miesza się z jego wspomnieniami, a osoby żyjące ze zmarłymi.
Opowieść Tadeusza Konwickiego ma charakter osobisty, dotyka wielu autobiograficznych wątków charakterystycznych dla twórczości tego artysty, w tym spędzonego na Kresach dzieciństwa. Film nawiązuje również do motywów obecnych we wcześniejszych powieściach Konwickiego. Poszukiwania i myśli głównego bohatera (Andrzej Łapicki) krążą wokół rodziny, miłości, partyzantki z lat II wojny światowej oraz zagłady polskich Żydów i samobójczej śmierci bliskiego przyjaciela. Film ma dwa warianty zakończenia.
Tadeusz Konwicki - reżyser
Ta przygoda rozgrywa się w trybie warunkowym. Bohater jak gdyby zakłada sobie możliwość poruszania się w czasie, wszystko odbywa się w czasie wymyślonym, wykreowanym przez niego. On sam go odpowiednio odmienia, dozuje, przeinacza, wchodzi w ten czas, wycofuje się z niego albo zakłada takie warianty, które się nie zdarzyły, ale mogły się zdarzyć. Chodzi mi raczej o emocjonalno-myślowy przebieg wypadków, nieliczący się z czasem i nietworzący z czasu jakiejś specjalnej wartości, która byłaby przeze mnie specjalnie podkreślana. Jest to jakaś transpozycja, odmienianie czasu, ale nic tam nie jest wspomnieniem. Jeżeli coś ma elementy czasu przeszłego – widać to przez kostium, przez dekorację, nie są to jednak retrospekcje w dawnym potocznym znaczeniu…
Jak daleko stąd, jak blisko, „Filmowy serwis prasowy” 1972, nr 01, s. 13–17.
Tadeusz Lubelski - filmoznawca
Tak jak pobożny Żyd starał się uzyskać przebaczenie od każdego, kogo skrzywdził, tak bohater filmu Konwickiego próbuje naprawić wszystkie swoje niespełnione i niezrealizowane związki z ludźmi.
Tadeusz Lubelski, Święto pojednania. Raz jeszcze o „Jak daleko stąd, jak blisko”, [w:] Kino według Alicji, pod red. W. Godzica i T. Lubelskiego. Kraków 1995, s. 207.
Zobacz na mapie
.jpg%3F2026-01-19T09%3A22%3A48.847Z&w=3840&q=80)
Cerkiew z Grąziowej – skansen w Sanoku
Po rozmowie z umierającym ojcem, dotyczącej między innymi nieobecnego w rodzinie dziadka (– Kim był mój dziad? – Ważniejsze, kim ty jesteś… – Staram się nie grzeszyć. Grzeszyłem tylko tyle, ile musiałem…), główny bohater odwiedza cerkiew. W klimatycznym wnętrzu, oświetlonym płomieniem świec, odbywa się ceremonia zaślubin. Parze młodych towarzyszą liczni goście, ubrani w tradycyjne chłopskie stroje. Wszyscy są bardzo przejęci. Uroczystość ma podniosły charakter i odbywa się zgodnie z rytuałem – nastrój zakłóca jednak główny bohater Andrzej i towarzyszący mu znajomy, ostrzegający o czterech zbliżających się wrogach. – Chcę posłuchać tego śpiewu, dawno go nie słyszałem – mówi Andrzej. Wróć, postawię ci ćwiarteczkę – kusi znajomy (Zdzisław Maklakiewicz). Rozmowa toczy się na uboczu, ale zakłóca przebieg uroczystości i za chwilę panna młoda ucieka ze świątyni.
.jpg%3F2026-01-19T09%3A22%3A49.421Z&w=3840&q=80)
.jpg%3F2026-01-19T09%3A22%3A48.359Z&w=3840&q=80)
.jpg%3F2026-01-19T09%3A22%3A47.964Z&w=3840&q=80)